Obserwatorzy

piątek, 14 października 2011

Różowy Tydzień -Zadanie nr 2

Czyżby moje zadanie  okazało sie zbyt trudne?
Troszke mało nas, ale myslę, ze Różowych Blogów jest zdecydowanie więcej, a to jest najważniejsze :)
dobra losujemy :):)
Wygrywa 3 czyli......Monroma 
gratulacje!!!!!!
A teraz zadanie nr 2. Mam nadzieję, ze nie będzie zbyt trudne...
Nie muszę nikogo przekonywac  jak ważna jest profilaktyka w każdej dziedzinie,
ale jeśli mozemy połączyc to co lubimy, to co nam smakuje ,a jednocześnie ma właściwości 
lecznicze i spowalniające rozwój choroby, to czego chciec  więcej ? Zastanawiacie się do czego zmierzam?
Otóz na Amazonkach jest fajny artykuł o właściwosciach orzechów włoskich w profilaktyce raka sutka...
a zadnaie polega na podaniu  ulubionego i wypróbowanego przez Was przepisu, gdzie głównym składnikiem są właśnie orzechy włoskie. Zapraszam do zabawy :):):) Macie czas do niedzieli, też do godz 16.



środa, 12 października 2011

Różowy tydzień czas zacząć :)

Podobnie jak w latach ubiegłych, przyłączyłam się do akcji Różowego Tygodnia, którego propagatorką jest Szarlotek , właśnie u Beatki poczytacie więcej.
Ja ruszam z pierwszym zadaniem, które obowiązuje od dziś do piątku, powiedzmy do godz 16.
Jak zwykle będą nagrody, utrzymane w kolorach naszej wstązki i zrobione przeze mnie, jakie? niech to zostanie tajemnicą do zakończenia tygodnia.
Pierszym zadaniem jest poszukanie wsród swoich książek czegoś  co posiada w tytule wstązkę lub kolor różowy. Chetnie obejrzałabym fotkę, ale nie jest to warunkiem wzięcia udziału w zabawie.
Zapraszam serdecznie do wspólnej zabawy,

poniedziałek, 3 października 2011

Spóźnione, ale są .....

Wybaczcie mały poślizg, ale niestety spotkania rodzinne i towarzyskie uniemożliwiły mi weekendowe losowanie ,
ale juz jestem :):):)
Na początek, częstuję , kto ma ochotę zapraszam do stołu :):)

moze rybkę?

albo śledzika?

no juz dobra, dobra, kończę z kulinariami i przechodzę do konkretów :):):)\

po usunięciu zdublowanych wpisów, wyszło mi ze w niespodziankowym Candy wzięło udział 66 osób,
hmmm całkiem sporo i to mnie cieszy :):)
Wiele ciekawych blogów dzięki temu odkryłam, mam nadzieję, że również wsród chętnych na niespodziankę, znajda sie takie , które zechcą zostać u mnie dłużej :):):)
i tak niespodzianka poleci do......
 wg mojej listy pod tym numer ukrywa się:  Modrak ,
 poproszę o dane do wysyłki na adres roma_sk@go2.pl.


ale to jeszcze nie wszystko :):):)


Żeby zachęcić Was do wizyt i komentowania ( bo opinie kogoś postronnego są bardzo cenne, nie chodzi mi tylko o pochwały, krytyka jak najbardziej wskazana :) zrobiłam druga listę z nikami osób, które co najmniej raz wpisały sie po poście o Candy :) 
wygląda tak:
1Joie
2.Kalisz Made
3Belka
4.Jomo
5Anna
6Szarlotek
7Evulsianka
8Kaska
9Lejdik
10 AgaB
11Monroma
12Mariolka
13Kartki Rękodzieło,


kolejność wg wpisów pod 2 kolejnymi postami, 
a wygrywa.......
  Kalisz Made :)


Dziękuję dziewczyny za zabawę, zapraszam na kolejną, której szczegóły podam wkrótce :):):)
Mam nadzieję, na częśte wizyty, bo bez Was blogowanie nie miałoby sensu :):)

niedziela, 25 września 2011

Czas wina.....

Kolejny piękny weekend i po raz kolejny zbyt mało czasu na wykonanie zaplanowanych rzeczy......Ale nic to, miałam dziś godzinę dla siebie, na posiedzenie z filiżanką herbaty w ciepłych promieniach słoneczka, w podmuchach łaskawego wiatru....W powietrzu juz czuć, że lato odeszło w dal, ale takich pieknych dni wrzesien nam nie poskąpił, :).

Po raz drugi zamierzam zrobić wino, jaki odniosę efekt, oczywiście napiszę :)
Kolor owoców sprowokował oczywiście chęć zrobienia czegoś, hmmm bardziej artystycznego, w ten sposób ,na szybko powstały kolczyki w których wykorzystałam bardzo ozdobne i oryginalne bigle, obok których chodziłam jak pies wokół jeza...Ich kształt, faktura, sposób mocowania do ucha sprawiał trudność w jakimkolwiek wcześniejszym projektowaniu , a ponieważ dzis czas mnie niemiłosiernie gonił, chyba nie miałam czasu mocno się zastanawiać i oto one...
znów mi blogger przekreca fotki, wrrrr.

sobota, 17 września 2011

Sezon ogórkowy?

Moje tegoroczne ogórki są bardzo dziwne...Siedziały jak jakies zakapiory przez cały lipiec i sierpień, aż dopiero teraz się ocknęły i zdecydowały wydac owoce....Nie wiem co prawda jakby się miały przechowac np kiszeniaki z owoców teraz zbieranych, ale ponieważ nie sa ,,wymiarowe,, mam nadzieje, ze przecier będzie w sam raz.
.
Zeby sie nie przemęczac, robię najprościej jak się da, obieram, ścieram na tarce, czekam, odlewam sok, solę, dodaję zielony koper i siuuup do słoików.

Do tych ogórków pasuje wisior ze smoczego agatu, zrobiony jakis czas temu, ale chyba go nie pokazywałam...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...